Thursday, November 25, 2004

Czarne slowa...

Okay, nie ide dzis na basen. Ciagle jeszcze kaszle. I lykam garsc tabletek wszelkich rodzajow i kolorow, zeby wstac w ogole z lozka.
Przepraszam Cie, Dominisiu za tego wczorajszego maila. Ostatnio nie jestem zbyt mila i powinnam bardziej nad soba panowac. Wiem, wiem, powiesz mi, ze nie mam za co przepraszac... Tylko... ja wcale tak nie mysle, it's just chaos aksjologiczny as always. Nie powinnam Ci zawracac tym glowy. Nie od tego ma sie przyjaciol, zeby ich martwic, prawda? Nie martw sie, Kruku. Nic mi nie bedzie. Koty zawsze spadaja na cztery lapy.
Moze to prawda, ze ja jednak wierze w milosc. Aga powiedziala mi to chyba w lutym ubieglego roku. Nie wiem, pogubilam sie przez ten czas za duzo razy. Kiedy ja wreszcie naucze sie zachowywac panowac nad emocjami? "Moze to prawda, ze nie mozna wierzyc w Boga, nie kochajac czlowieka, ani kochac czlowieka, nie wierzac w Boga." (Graham Greene)
Dzis mam wyklad i cwiczenia z podstaw wiedzy o panstwie i prawie. Lubie ten kurs, zreszta lubie chyba wszystkie kursy, jakie mam w tym semestrze. :) Moze to kwestia nastawienia, gdybym powiedziala sobie, ze nie lubie ekonomii, zaczelabym jej unikac i mialabym przez to klopoty. Niektore przedmioty (oraz wykladowcow) lubie jednak bardzieuj. :> Ktore (ktorych), to tajemnica.
Nie czuje sie dobrze, ani fizycznie, ani psychicznie. Jest jednak duzo lepiej, then it used to be yesterday.

4 Comments:

Blogger Dominique said...

"It's not easy love but you've got friends you can trust
(...)When you're in need of love they give you care and attention(...)When you're through with life and all hope is lost/Hold out your hands cos friends will be friends right till the end"

wiesz, ze nie lubie gdy ktos mnie niepotrzebnie przeprasza.nie rob tego.your problems are mine.nie zadreczasz mnie.czuje sie wtedy potrzebna.czuje, ze mi ufasz.przyjaciel jest do "wszystkiego".gdy Ty sie smiejesz,on tez.gdy placzesz, jest mu smutno.po prostu, kocha Cie.just like I do.
Fanko,Marcin chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo sie zaangazowalas.nie czuje potrzeby odezwania sie?nie jest czegos pewien?zdecydowanie musicie pogadac.i przede wszystkim M.musi zmienic owe "zasady".to jest podstawowa sprawa.
bylam dzis na randce :> nawet calkiem milo sie rozmawialo i spacerowalo po parku saskim i rzucalo sniezkami :P ale nic z tego nie bedzie.
:*

November 25, 2004 at 9:36 PM  
Blogger Alice said...

I znow jest gorzej, wieczorem mnie lapia jakies doly.
Dobrze, ze wiesz, kiedy randkowanie ma sens. :>
I znow Ci powiem, ze nikt nic nie MUSI.

November 25, 2004 at 9:42 PM  
Blogger Dominique said...

"Dobrze, ze wiesz, kiedy randkowanie ma sens. :>" - ironia?

November 25, 2004 at 11:19 PM  
Blogger Alice said...

nie.

November 26, 2004 at 7:54 PM  

Post a Comment

<< Home