Friday, November 26, 2004

Just another day and nothing's any good...

Mam nadzieje, ze dzis sie cos wydarzy. Jestem zmeczona tym wszystkim i nie wiem, co z soba zrobic. Wlasciwie powinnam posprzatac, zrobic pranie, przeczytac pierwsze xerowki z socjologii albo cos na przyszly tydzien, bo troche tego jest... Moglabym poszukac butow dla siebie, ale tak mi sie nie chce... Jest mi smutno, chociaz troche mnie, niz wczoraj wieczorem. Na dzis w planach tylko niemiecki o 15:30 i demonstracja o 18:00. W przerwie moze polaze po sklepach (Jak ja nienawidze sklepow!!! Zwlaszcza, kiedy musze cos kupic.)
Spytalam Tomka, co robi w niedziele (oczywiscie zastanawialam sie, czy przyjdzie na obiad). Nic konkretnego sie nie dowiedzialam. Co za facet.

2 Comments:

Blogger Dominique said...

ja mam free day. i nic szczegolnego w planach. poucze sie troche, moze nawet wiecej.hm
buty znajdziesz. skoro ja znalazlam to Ty z cala pewnoscia tez :)
moze wybierzcie sie z Kaska na jakas impreze andrzejkowa? troche sie oderwiesz od wszystkiego i moze poczujesz sie choc troche lepiej?

November 26, 2004 at 11:09 AM  
Blogger Alice said...

nie mam ochoty na imprezy :/ kompletnie.

November 26, 2004 at 11:51 AM  

Post a Comment

<< Home