desire is a stranger... you think you know.
Poklocilam sie troche z Mimim. Tylko troche. Ale zachowal sie bez zarzutu, jak dojrzaly, inteligentny facet. Uwielbiam w nim to, ze on chce sie uczyc, chce wiedziec, co robi zle, zeby to wyeliminowac. I potrafi pierwszy wyciagnac reke na zgode... Ja czasem przesadzam i dobrze o tym wiem. Chce, zeby sie staral. Musze nad soba popracowac. :> A z Mimim musimy sie dotrzec i bedzie naprawde super, chociaz teraz tez jest super. Calkiem idealnie nie moze byc, bo nobody's perfect. I z nas dwojga to chyba ja jestem mniej dojrzala, przynajmniej w niektorych sytuacjach.
A T. napisal mi, zebym przyjechala do Z-nego, bo ma dwa lozka w pokoju... On chyba nie mysli. Wymysla preteksty, np. wywiad albo obrone przed Ziuta. Nie wierze, ze sam nie moze sie przed nia obronic! Moze jemu pochlebia, ze ktos na niego leci...?
A T. napisal mi, zebym przyjechala do Z-nego, bo ma dwa lozka w pokoju... On chyba nie mysli. Wymysla preteksty, np. wywiad albo obrone przed Ziuta. Nie wierze, ze sam nie moze sie przed nia obronic! Moze jemu pochlebia, ze ktos na niego leci...?

0 Comments:
Post a Comment
<< Home