you saw the best there was in me
Mimi jest niesmialy. Tylko chyba ja na niego tak dzialam, bo przeciez pocalowal mnie pierwszy, ale to ja na niego patrzylam w TEN sposob, hmm... :) Z jednej strony to dziewietnastolatek - kumple, piwo, samochody, etc. Ale to wrazliwy, inteligentny, dojrzaly facet, trudno uwierzyc, ze jest taki mlody... To cudowne, ile on potrafi dla mnie zrobic. Tomek tez bywa mily, ale zawsze mam to uczucie, ze jego uprzejmosc jest w pewnym sensie wymuszona, on nie pozwala mi zapomniec, ze zrobil mi przysluge. Zreszta wydaje mi sie, ze ja i Tomek jestesmy z zupelnie innych swiatow, mamy podobny system wartosci, ale inaczej go interpretujemy. Poza tym nie wiem, czego on ode mnie oczekuje. Nie potrafie byc jego przyjaciolka, bo musialabym mu zaufac, a ciezko mi znowu obdarzyc go zaufaniem, skoro stracil je tyle razy. I chyba nie czuje takiej potrzeby. Nie wiem, kim mam dla niego byc. Pisze do mnie, dzwoni, ma jakies klopoty, ale tak naprawde odnosze wrazenie, ze jest skonczonym egocentrykiem i mysli tylko o sobie. Wszystko odnosi do swojej osoby, i czasem zapomina, ze wokolo tez sa ludzie, ktorzy maja uczucia. Mimi bije go dojrzaloscia na glowe.
Tomek probuje mnie zaabsorbowac swoja osoba, jechal na Kopiec - zadzwonil do mnie. Pewnie nie chcialoby mu sie mnie odwiezc do domu, wiec powiedzialam, ze raczej nie pojade z nim. Nastepnego dnia rano wyslal mi smsa, ze stalam sie aspoleczna! Ja? Odkad spotykam sie z Mimim, chodze na wiecej imprez i spotykam ciagle nowych ludzi. Znow wyciagnal wnioski na podstawie jednego zdarzenia. It's so sad. Teraz grozil, ze sie spije, bo ma ostatnio oboz z kadra kombinacji. Moze kiedys by mnie to ruszylo, tzn. ruszalo mnie to i prosilam, zeby nie pil, ale teraz... On tylko chce zwrocic na siebie uwage. Pisze, ze ma depresje, a tak naprawde nie zna nawet jej objawow...
A Marcin sie nie odzywa.
Tomek probuje mnie zaabsorbowac swoja osoba, jechal na Kopiec - zadzwonil do mnie. Pewnie nie chcialoby mu sie mnie odwiezc do domu, wiec powiedzialam, ze raczej nie pojade z nim. Nastepnego dnia rano wyslal mi smsa, ze stalam sie aspoleczna! Ja? Odkad spotykam sie z Mimim, chodze na wiecej imprez i spotykam ciagle nowych ludzi. Znow wyciagnal wnioski na podstawie jednego zdarzenia. It's so sad. Teraz grozil, ze sie spije, bo ma ostatnio oboz z kadra kombinacji. Moze kiedys by mnie to ruszylo, tzn. ruszalo mnie to i prosilam, zeby nie pil, ale teraz... On tylko chce zwrocic na siebie uwage. Pisze, ze ma depresje, a tak naprawde nie zna nawet jej objawow...
A Marcin sie nie odzywa.

0 Comments:
Post a Comment
<< Home