Sunday, December 12, 2004

It was not a chance meeting...

Mimi chcial mnie wczoraj zabrac do brata (tam nocuje, bo rodzice przyjechali), zeby sobie mnie rodzinka obejrzala z kazdej strony. A tak naprawde to nie chcial spac sam! Podziekowalam i powiedzialam, ze moze nie z kazdej strony powinni mnie ogladac... :]
Generalnie dowiedzialam sie wczoraj ciekawej rzeczy, a mianowicie, ze to ja poderwalam Mimiego! Powiedzialam mu, ze wcale nie mialam takiego zamiaru, chcialam byc neutralna i mila, byc moze mam troche kokietujacy sposob bycia, ale zazwyczaj wiem, kiedy jestem mniej asertywna. Naprawde nie mialam takiego zamiaru, bylo mi wtedy bardzo smutno i chcialam pogadac z kims fajnym... Hmm... Moze wysylam jakies sygnaly, ktorych nie jestem swiadoma? Dla mnie to on byl bardzo ekspansywny. A przy spotkaniu face to face juz zupelnie jasne staly sie dla mnie jego intencje. Dotknal mnie pierwszy. Pocalowal tez. Powiedzial, ze nie spodziewal sie, ze jeszcze do niego zagadam. Hmm... Zartowal, ze chcial tylko plyte, a co dostal? A ja... mialam nadzieje, ze sie jeszcze spotkamy. Ta plyta to byl dobry pomysl, zeby zdobyc jego nr i gg. :]
Rozmawialismy tez o psychoanalizie, o tym, ze ja i moja urocza wspollokatorka wszystko rozbieramy na czesci, a potem skladamy. Zwlaszcza facetow. Chociaz z "moich" to analizowalysmy tylko Tomka, z raz Marcina. Mimi pytal, czy jego tez psychoanalizowalysmy. Nie, zupelnie nie. Za malo danych, a moze po prostu nie sprawia na razie problemow. Powiedzialam Mimiemu, ze z facetow jakos zwiazanych ze mna tylko Tomka zanalizowalysmy. Czemu? Tomek sprawia duzo klopotow i chcialam wiedziec, czy moze ja go jakos prowokuje. I ze powiedzialam Kasce, ze to prawie nie moja wina... A Kaska: to w ogole nie Twoja wina!
Pawel (brat Mimiego) teraz na pewno sie dowie, ze Mimi ma dziewczyne (jesli jeszcze nie wiedzial). Bo taki dobry znajomy, "sasiad" w Geancie nas widzial. Siedzielismy przed nim, rozmawialismy z nim, a Mimi trzymal mnie za reke, obejmowal i przytulal.
Mam zakwasy w sciegnach przy kolanach. Ciekawe, nie spodziewalam sie ich tam. Ale moge chodzic.
Nie wiem, co mam wlozyc na slub cywilny siostry. Chyba wezme troche ubran i bede sie zastanawiac na miejscu.
KRA! :*

0 Comments:

Post a Comment

<< Home