A ja leżę tu, gdzie ma być nas dwoje, brak mi tylko tchu...
Wczoraj mialam 40 minut prawa zamiast 90. :P Kobieta chyba ma nas dosc. W zwiazku z tym bylam za wczesnie u Mimiego. Przyszlam z Agata, ktora odwiedzala swojego Michala (mieszka w tym samym domu, co Mimi, ale z innej strony) i on nam otworzyl furtke. Agata poszla z Michalem, a ja zorientowalam sie, ze w czesci domu Mimiego i jego kumpli nikogo nie ma. Poczekalam troche i przyszedl jedyny przedstawiciel UJ wsrod wspollokatorow, Slawek. Spytal sie, jak weszlam za furtke, to mu wytlumaczylam. Slawek zaproponowal mi herbate (wlasciwie wrzatek) i kazal sie rozgoscic, bo Mimi i Rafal mieli miec kolokwium i wrocic za jakies 30 min. Posiedzialam sobie troche, po czym spytalam, czy moze trzeba im pozmywac naczynia. Slawek ucieszyl sie, bo mieli tego sterte i zabralismy sie do zmywania. Stwierdzil, ze jestem bardzo konkretna dziewczyna. Chyba mnie lubi. W trakcie przyszli Rafal i Mimi, dokonczylam zmywac z Mimim. Mial jechac do brata (Pawla) na noc, ale zmienili plany i nocowal u mnie. Byl bardzo spiacy, bo przez dwa dni uczyl sie matmy i spal chyba z godzine. Rano zrobilam mu sniadanko. Jaka ja dobra jestem. :D
Potem wpadlam do niego po niemieckim. Fajnie bylo, spal mi na ramieniu i mowil, ze dobrze mu ze mna i dobrze sie czuje etc. Pol godziny temu sie rozstalismy, a ja za nim tesknie, jak cholera. :(
Potem wpadlam do niego po niemieckim. Fajnie bylo, spal mi na ramieniu i mowil, ze dobrze mu ze mna i dobrze sie czuje etc. Pol godziny temu sie rozstalismy, a ja za nim tesknie, jak cholera. :(

0 Comments:
Post a Comment
<< Home