Tuesday, December 28, 2004

"Policjant zaginal w akcji" (by Dominisia)

Zaraz zabieram sie za Air Polonie (ekonomia), chociaz ksiadz po koledzie ma chodzic i powinnam czuwac. :>
Naprawde tesknie juz za Krakowem... Lublin jest fajny, moze nawet nie taki prowincjonalny pod wzgledem sklepowych (chociaz Dominika moze byc innego zdania), ale mentalnym na pewno. Chociaz krakusi to megalomani, wiec sama nie wiem. :P
Tomek dzwonil z Wa-wy, czy bedziemy jechac PKSem. Hmm... Nie! (???)
I w sumie nic sie nie dzieje, oprocz tego, ze powoli robi mi sie schiz, ze Mimi sie rozmysli i nie bedzie chcial ze mna byc. (O rany, jaka ja glupia.) Just calm down, jutro sie zobaczymy. (I mowie do siebie).

2 Comments:

Blogger Dominique said...

Dominika jest wybredna i nic jej sie nie podoba. w Krakowie sa wieksze sklepy i mniej ludzi (paradoksalnie) i dlatego sie szybko nie denerwuje, ze nie ma miejsca. w poza tym wie, ze COS kupi. ;)

December 28, 2004 at 7:22 PM  
Blogger Alice said...

ludzi jest wiecej w Krakowie, chyba, ze przychodzi sie o nietypowych porach, ale normalnie to ciezko sie przecisnac :/ a przed Swietami i Sylwestrem to juz w ogole

January 1, 2005 at 4:40 PM  

Post a Comment

<< Home