"Trzeba sie dobrze zakochac. Zakochanie to pulapka. Nie mozna miec do tego zaufania."
Tomek ciagle pisze mi jakies smsy. :/ Ale dzis pojechal do Spaly, gdzie beda tez siostra i brat Mimiego... Moze da mi spokoj.
Ciekawe, czy Mimi rozmawial z Sylwia o mnie?
Dostalam od niego pare smsow (w tym buziaka na dobranoc). Wraca do Krakowa we wtorek po poludniu. Ja wracam w srode z siostra i jej mezem.
Czy moja mama nie mysli sobie o mnie, ze kazdy moj kolejny zwiazek jest "lekarstwem" na poprzedni. Bo to by prowadzilo do sytuacji bez wyjscia... Ale chyba tak nie jest...
Moj zwiazek z Mimim w ogole jest inny. JA jestem w nim inna. To chyba jednak zasluga jego mlodego wieku.
Ale zmienilam sie, Krakow mnie zmienil... Moj tata to zauwazyl nawet.
Przypomniala mi sie sytuacja, ze kiedys Mimi powiedzial, ze zakochani podobno niewiele jedza. Akurat robil sobie kanapke, wiec spytalam, czy sie zakochal. Troche sie wykrecal, a potem stwierdzil, ze nigdy nie przezyl czegos takiego, wiec pyta mnie, czy to prawda. Powiedzialam mu, ze mozliwe, bo to jest zwiazane z poziomem serotoniny. :]
Wlasnie mi napisal, ze jedzie do Spaly odwiezc Sylwie. :> Czy pozdrowic Szamana. :] Oczywiscie!
Dzis mija miesiac, odkad Marcin wyslal mi ostatniego smsa... Jutro mija miesiac, odkad mial przyjsc, a w srode miesiac, odkad spotykam sie z Mimim. Juz miesiac! Wow.
Ciekawe, czy Mimi rozmawial z Sylwia o mnie?
Dostalam od niego pare smsow (w tym buziaka na dobranoc). Wraca do Krakowa we wtorek po poludniu. Ja wracam w srode z siostra i jej mezem.
Czy moja mama nie mysli sobie o mnie, ze kazdy moj kolejny zwiazek jest "lekarstwem" na poprzedni. Bo to by prowadzilo do sytuacji bez wyjscia... Ale chyba tak nie jest...
Moj zwiazek z Mimim w ogole jest inny. JA jestem w nim inna. To chyba jednak zasluga jego mlodego wieku.
Ale zmienilam sie, Krakow mnie zmienil... Moj tata to zauwazyl nawet.
Przypomniala mi sie sytuacja, ze kiedys Mimi powiedzial, ze zakochani podobno niewiele jedza. Akurat robil sobie kanapke, wiec spytalam, czy sie zakochal. Troche sie wykrecal, a potem stwierdzil, ze nigdy nie przezyl czegos takiego, wiec pyta mnie, czy to prawda. Powiedzialam mu, ze mozliwe, bo to jest zwiazane z poziomem serotoniny. :]
Wlasnie mi napisal, ze jedzie do Spaly odwiezc Sylwie. :> Czy pozdrowic Szamana. :] Oczywiscie!
Dzis mija miesiac, odkad Marcin wyslal mi ostatniego smsa... Jutro mija miesiac, odkad mial przyjsc, a w srode miesiac, odkad spotykam sie z Mimim. Juz miesiac! Wow.

3 Comments:
hihih..
no coz..fajne okreslenie wow juz miesiac;) caly czas sie rpzeciez zmieniamy, niezaleznie czasem od zwiazku czy nie...
a zakochani przeciez sa jak szaleni:)
Chyba zupelnie zwariowalam, a dluzsza rozlaka zle na mnie wplywa :/ Bo zaczynam sobie nie wiadomo co wyobrazac, ze on juz mnie nie chce albo cos :P albo, ze sis mu cos powiedziala :( cale szczescie, ze juz tylko jutro, a pojutrze sie zobaczymy :)
PS
to chyba jakas trauma pomarcinowa.
I przeciez napisalam, ze Krakow mnie zmienil, nie Mimi. :>
Post a Comment
<< Home